Monza to nie tylko tor wyścigowy.
Czyste szaleństwo na starcie
To świątynia prędkości. Długie proste, brutalne strefy hamowania, takie jak Prima Variante, i legendarna Parabolica wymagają od człowieka i maszyny wszystkiego. Kto chce tu wygrać, potrzebuje nie tylko docisku aerodynamicznego, ale też czystej prędkości maksymalnej i cholernie późnych punktów hamowania.
Już start dostarczył dramatu co sekundę.
Gdy ponad 50 bolidów GT3 jednocześnie pędziło w stronę ultrawąskiej pierwszej szykany, chaos był nieunikniony. W środku stawki doszło do kolizji, części latały, a samochód bezpieczeństwa musiał od razu pracować na pełnych obrotach. W samym centrum wydarzeń: czeska ekipa I.S.R. Racing ze swoim zadziornym Audi R8 LMS, która musiała utrzymać się w brutalnej walce w klasie Pro.